O 18.00 w poniedziałek 10 czerwca 1940 drzwi balkonowe w Palazzo Venezia otworzyły się pierwszy raz od dziewięciu miesięcy. Benito Mussolini, Duce włoskiego faszyzmu, ukazał się zebranemu tłumowi. Stojąc za kamienną balustradą, z rękoma opartymi stanowczo na biodrach, mówił podniosłym głosem, jego dolna warga drżała. „Żołnierze na lądzie, na morzu i w powietrzu! Czarne Koszule rewolucji i legiony! Mężczyźni i kobiety Włoch, Imperium i Królestwa Albanii! Słuchajcie! Nad naszym krajem wybiła godzina przeznaczenia. Godzina nieodwracalnych decyzji. Wypowiedzenie wojny zostało już doręczone ambasadorom Wielkiej Brytanii i Francji. Wchodzimy do walki przeciwko reakcyjnym i plutokratycznym zachodnim demokracjom, które zawsze utrudniały postęp i często zagrażały istnieniu narodu włoskiego… Po rozwiązaniu problemu naszych granic na kontynencie, bronią rozwiążemy też sprawę naszych granic morskich; chcemy zerwać łańcuchy terytorialnej i wojskowej natury, które duszą nas w naszym morzu, ponieważ naród liczący 45 mln nie jest naprawdę wolny, dopóki nie uzyska wolnego dostępu do oceanów”....
Więcej czytaj tutaj (PL):
http://wojna-mussoliniego.pl/?p=3434
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz